czwartek, 20 listopada 2014

Jaki kobieta ma wpływ na zdrowie faceta? Wywiad z Grzegorzem Więcławem, część 6

Wczoraj zamieściliśmy pierwszy odcinek wywiadu z prof. dr hab. Violettą Szczypulec - Plintą ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. W rozmowie z nami Pani Profesor kładzie duży nacisk na to, żeby kobiety dbały o swoich mężczyzn. O wpływ płci pięknej na męskie nawyki i przyzwyczajenia związane ze zdrowym trybem życia pytaliśmy także Grzegorza Więcława, eksperta psychologii sportu. Chcieliśmy dowiedzieć się, jak Panie mogą motywować Panów.


Część tej naszej kampanii jest też adresowana do kobiet. Wiadomo, że mało kto ma taki wpływ na facetów, jak mają ich kobiety, począwszy od naszych matek, po nasze dziewczyny, żony, narzeczone. Czasami nawet kiedy chcemy sobie wybiec mogą powiedzieć – dziś pora na zakupy, idziemy na trzy godziny, siłownia z siatkami. Ale zależy nam na tym, żeby dotrzeć do nich inaczej – widzę, że dużo więcej wśród moich znajomych kobiet zajmuje się jakąś aktywnością fizyczną, niż facetów. Dziewczyny chodzą na zumbę, taniec, pokręcić bioderkami…

Zumba jest rewelacyjna. Też byłem kilka razy na zumbie, naprawdę świetna zabawa.

Właśnie, one gdzieś się ruszają, ale jak powiedzą swojemu facetowi – chodź ze mną na zumbę, to on się obruszy. „Co ty, ja gdzieś będę bujał bioderkami?” Ale kobiety mogą motywować facetów do tego, żeby oni coś ze sobą zrobili. Jakbyś mógł dać kilka sugestii dla pań – jak to zrobić, żeby one były naszymi coachami?

Fajnie jest, jeżeli rzeczywiście ta dyscyplina, którą wybierze sobie jedna i druga osoba jest zbieżna. Jeżeli i chłopak i dziewczyna lubią biegać, no to super – mogą pójść razem pobiegać. Jeżeli jedna osoba lubi biegać i robi to już powiedzmy pół-wyczynowo, to ta druga osoba może nadawać jej tempo na rowerze. Spędzają razem czas i jednocześnie robią coś dobrego dla swojego zdrowia i samopoczucia. To jest pierwsza sugestia, jaka mi przychodzi do głowy.
Z drugiej strony dobrze, by było przyzwolenie na to, że ta zumba może komuś nie pasować. Ktoś może wybrać siłownię i podnoszenie ciężarów i to też powinno być ok. Teraz coraz częściej w polskich klubach fitness i siłowniach są wyznaczone różnego rodzaju strefy. Idziemy do jednego miejsca, ja sobie pójdę na zumbę, a ty możesz sobie tutaj poćwiczyć boks.
To jest rewelacyjne, bo w tym momencie każdy ćwiczy i robi to, co lubi jednocześnie będąc w jakiejś tam bliskości ze sobą. Czyli na przykład potem wracamy z takiego treningu razem, możemy się pośmiać, może pojedziemy na jakąś zdrową przekąskę, przy okazji, bo przecież wydaliśmy tyle kalorii.
Często ludzie mi też mówią, że nie mają czasu na aktywność fizyczną, bo im się urodziło dziecko. No i rzeczywiście to dziecko okazuje się jakąś tam przeszkodą, ale znowu – to nie jest koniec świata. To jest blokada tylko i wyłącznie mentalna. To zależy, w jaki sposób ty się nastawisz do tego, w jaki sposób zorganizujesz swój czas i czy rzeczywiście będziesz chciał kontynuować swoją przygodę z bieganiem, z siłownią, z fitness czy wspinaczką na ściance. Często pojawiają się przedszkola przy klubach fitness, gdzie można dzieciaka zostawić na chwilę, albo takie małe kąciki zabaw, gdzie też organizowana jest, nomen omen, aktywność fizyczna dla dzieciaków. Myślę, że to wszystko już gdzieś jest, jeżeli chodzi o infrastrukturę, ale też trzeba chcieć z tego korzystać.

Czyli znowu jest to kwestia organizacji czasu.

Jak najbardziej – organizacji czasu i ustalenia priorytetów i wartości, które chcemy, żeby kierowały naszym życiem.


Powiedz mi, czy motywacja na zasadzie „ja się ruszam, więc ty też powinieneś” może działać?

A miałeś kiedyś taką sytuację, że ktoś ci powiedział, że „ja robię coś, to ty też powinieneś?”

Wiesz, mam taką sytuację w domu – moja dziewczyna biega i jest do tego stopnia zapalona, że potrafi obudzić się o 6:30, 6:40 jest pod blokiem i robi rozgrzewkę, a 6:47 ona już jest na trasie. W momencie, kiedy ja wstaję i robię kawę, to ona właśnie wraca i idzie pod prysznic, więc czuję wyrzuty sumienia, że ja się nie potrafię tak zebrać.

Ale czujesz presję z jej strony?

Nie, w tym momencie czuję presję sam w sobie – ona potrafi, a ja nie.

A! Wtedy to może być fajna motywacja. Natomiast jeżeli twoja dziewczyna wracałaby z tej swojej porannej przebieżki, ty byś siedział w kuchni w szlafroku i w kapciach z zaspanymi oczami i wtedy by ci robiła wyrzuty sumienia: „zobacz, jaka to ja nie jestem – sprawna, aktywna, itd., a ty tu się obijasz i w ogóle jesteś strasznym leniuchem No zróbże coś ze sobą!”, motywowałoby cię to?

Ciężko powiedzieć, ale chyba nie.

A więc znowu -  to jest taka metoda kija i marchewki, ona nie działa na dłuższą metę. W momencie kiedy ta kara, która cię czeka jest odczuwana, to tobie się już nie chce, bo nie widzisz powodów, „dlaczego”.

Co w takim razie zrobić? Są na przykład pary, które są ze sobą od niedawna – ona tańczy, ćwiczy, chodzi na fitness, a on… nie. Z góry wiadomo, że on na fitness albo na yogę nie pójdzie, bo to mu się nie podoba. Jak taka dziewczyna, może zachęcić takiego faceta, żeby mimo wszystko się ruszył?

Na pewno rozmowa. Wspólnie zastanówmy się, co by mu sprawiło frajdę? Jakby chciał spędzać swój czas wolny inaczej, niż do tej pory, bardziej aktywnie, żeby to się odbiło pozytywnie na jego zdrowiu i witalności.

Wtedy znów użyć argumentów, że ruszanie się to dłuższe i trochę bardziej radosne życie?


Tak, ale myślę, że takie argumenty dochodzą przede wszystkim do tych, którzy mają jakąś dłuższą perspektywę swojego życia, natomiast dla mnie przede wszystkim aktywność fizyczna to jest lepsze jakościowo życie tu i teraz. Te kvilka, czy kilkanaście lat dłuższego życia, które być może czeka mnie, bo jestem aktywny fizycznie jest takim plusem, wręcz efektem ubocznym, jak produkcja tlenu w fotosyntezie. Mi jest lepiej tu i teraz, kiedy jestem sprawy i aktywny.


Być może więc, Panowie, wasz najlepszy coach jest właśnie obok Was. Albo, drogie Panie, Wy możecie odkryć w sobie talent do motywowania Waszego faceta do dbania o swoje zdrowie i kondycję. Oboje obserwujcie nasz profil na Facebook - zamieścimy tam kolejne fragmenty wywiadu z Grzegorzem i będziemy radzić, co zrobić, żeby zmienić swoje stare przyzwyczajenia i stać się aktywnym, zdrowym człowiekiem.

Źródła zdjęć: jeden, dwa, trzy, cztery, pięć.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza