wtorek, 31 marca 2015

Autobus Bohaterów - QA

Na początku marca na naszym blogu pojawiła się informacja o tym, że planujemy zakupić autobus. Przez ostatnie kilka tygodni nasz projekt ewoluował i w pewnym sensie także się wykluł - oto bowiem zbiórka na nasz pomysł stała się już rzeczywistością, za sprawą portalu Siepomaga.pl.
Dlaczego warto wesprzeć tę inicjatywę? Dla osób, które nie miały styczności z naszym programem Liga Bohaterów, prezentujemy poniżej wszystkie niezbędne informacje w formie pytań i odpowiedzi.

Q: No dobra, jaki autobus?
A: Nie do końca autobus. Chcemy kupić van (taki jak VW Transporter czy Mercedes Vito) w wersji przedłużonej, wyposażyć go we wszelki sprzęt do przygotowywania warsztatów z pierwszej pomocy oraz urządzenia służące faktycznie do ratowania życia, nie tylko ich treningowe odpowiedniki. Dzięki temu będziemy mogli nasze warsztaty, które prowadziliśmy w ramach Ligii Bohaterów, realizować w całym kraju w formie, jakiej świat jeszcze nie widział.

Q: To znaczy? Czym jest ta Liga Bohaterów?
A: Liga Bohaterów to program, który Fundacja Kapitan Światełko realizuje od 2014 roku. W wielkim skrócie są to warsztaty z pierwszej pomocy realizowane w formie scenek. Najpierw robimy wprowadzenie teoretyczne i pokazujemy wszystkim uczestnikom wszystkie procedury, jakie są niezbędne w czasie udzielania pierwszej pomocy. Większość osób je zna, ale przypominamy szczegóły. Potem dzielimy uczestników na drużyny, a następnie każda drużyna losuje scenariusz. Wybieramy wolontariuszy, którzy w danym scenariuszu są "poszkodowanymi" i drużyna musi ich "uratować". W zadanym czasie, przeprowadzając kolejne procedury. Za wszystko uczestnicy otrzymują punkty, które potem są prezentowane na naszej stronie. Więcej informacji o samej Lidze Bohaterów znajdziesz pod tym linkiem.

Q: To do czego Wam ten van?
A: Do tej pory prowadziliśmy warsztaty w szkołach. Korzystaliśmy z "makiety" samochodu, rzadziej z prawdziwego auta i wiele rzeczy miało bardzo umowny charakter. Chcemy więc, aby udział w warsztatach był jak najbardziej zbliżony do sytuacji realnego zagrożenia, a odpowiednio wyposażony van pozwoli nam zaaranżować "scenerię" tak, by uczestnicy poczuli adrenalinę. Poza tym chcemy uczyć czegoś więcej niż podstawowych zagadnień związanych z pomocą ofiarom wypadków. Jasne, są one dla nas bardzo ważne. Ale pomoc osobom z cukrzycą, które zasłabły, pomoc przy zadławieniach, opatrywanie ran czy inne zagadnienia także chcielibyśmy poruszać.
Poza tym van będzie także ciągnął przyczepkę z "wrakiem pojazdu" do warsztatów oraz jednośladem do pomocy rannemu motocykliście.

Q: Co się stanie, jak zbierzecie tyle pieniędzy, ile chcecie?
A: Najpierw ruszymy na zakupy. Kupimy van, zaaranżujemy w nim przestrzeń i wyposażymy go. Kiedy będzie już gotowy, zaprosimy szkoły, firmy i instytucje, aby mogły się do nas zgłaszać jako chętne do przeprowadzenia warsztatów u siebie. Realizowanie wyzwań w drużynach jest nie tylko świetnym sposobem na praktyczną naukę tych zagadnień, ale także pozwala na integrację. Od momentu zakupu Busa Bohaterów będziemy cały czas do dyspozycji wszystkich, którzy zechcą się z nami szkolić.

Q: No dobra, szkoły to rozumiem. A czemu firmy miałyby chcieć?
A: Chcemy, aby trenerzy realizujący zajęcia mieli uprawnienia instruktorów pierwszej pomocy i BHP jednocześnie. Co to da? Zapraszając Fundację do siebie firma nie tylko będzie miała możliwość realizacji obowiązkowych warsztatów BHP, ale jej pracownicy odbędą je w formie realizowania scenariuszy uwzględniających realne zagrożenia; nie będą tylko siedzieć przy stole przez cały dzień patrząc się na prezentację.

Q: Czyli sprzęt zostanie kupiony w ramach crowdfundingu... A warsztaty?
A: Udział w naszych warsztatach zawsze był, jest i będzie nieodpłatny. Uważamy, że umiejętność ratowania życia innym jest niezwykle ważna - i chociaż żyjemy w bezpiecznym kraju, wypadki się zdarzają. Nie chcemy stracić szansy na to, że ktoś pomoże drugiemu człowiekowi tylko dlatego, że zrezygnował z warsztatów z nami ze względu na ich cenę. Dlatego też zajęcia w ramach projektu Liga Bohaterów i warsztaty z Busem Bohaterów będą realizowane, tak jak do tej pory, z grantów, pozwalających na opłacenie kosztów zużywającego się sprzętu czy też wynagrodzeń prowadzących. Zdarza się także, że trenerzy pracują jako wolontariusze, aby umożliwić młodzieży odbycie zajęć. Nie widzimy powodu, dla których mielibyśmy zmieniać ten standard.

Q: Ok, to ile potrzeba... O matko, co tak dużo?!
A: Zdajemy sobie sprawę z tego, że kwota, którą ustaliliśmy jest spora. Chcemy jednak, aby to, co robimy, było solidne, dobre i z pożytkiem dla uczestników. Dlatego też wybrany przez nas sprzęt jest z najwyższej półki. Pełnowymiarowy fantom człowieka (nie tylko tors) z odpowiednimi czujnikami i komputerem, który pozwala na monitorowanie postępu akcji ratowniczej to koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych. Wybraliśmy urządzenia, symulatory, fantomy i osprzęt pozwalający na symulowanie bardzo wielu sytuacji, kontuzji i urazów, co pozwoli uczestnikom naszych warsztatów oswoić się z wieloma sytuacjami. Nie zapominajmy też, że pojazd, którym będziemy to wszystko wozić musi być trwały i bezpieczny (żeby nikt nie połasił się na kilkaset kilogramów sprzętu w środku). Wreszcie, chcemy, aby na pokładzie znalazł się także prawdziwy sprzęt ratowniczy, nie tylko atrapa.

Q: Czyli co, chcecie zrobić karetkę?
A: Nie, bez przesady. Ale bywamy na dużej ilości imprez, warsztatów, pikników i koncertów, więc chcemy mieć pewność, że kiedy komuś będzie potrzebna pomoc przedlekarska - udzielimy jej. Na wyposażeniu musi być więc na przykład prawdziwy defibrylator AED. Nie tylko atrapa do ćwiczeń.

Q: Okej, mnie przekonaliście. A gdyby moja firma stwierdziła, że chce się dołożyć, jaka jest szansa, że nasze logo pojawi się na tym Busie Bohaterów?
A: Spora. Jeśli chcesz nas wesprzeć jako firma, napisz do nas maila: csr@kapitanswiatelko.pl. Wyjaśnimy wszystkie kwestie z tym związane i porozmawiamy na temat Waszego logo.

Q: Dobra, to jak się to wspiera?
A: Drogi są trzy. Możesz albo przejść na stronę naszej zbiórki na siepomaga.pl, możesz także zrobić nam bezpośrednio przelew na konto (BGŻ: 08 2030 0045 1170 0000 0476 4220), albo zrobić to kartą z użyciem PayPala czy też przez swoje konto w tym serwisie. Z góry dzięki!

PayPal:


Wszystkie zdjęcia pochodzą z prowadzonych przez nas warsztatów dla młodzieży ze szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.

czwartek, 26 marca 2015

Reklamuj się przez kampanie z nami

Dla wielu firm działania w zakresie społecznej odpowiedzialności są jedynie formą PR, który z kolei traktowany jest wyłącznie jako rodzaj reklamy, komunikowanej nieco inaczej niż poprzez tradycyjne nośniki. Zarówno dla przedsiębiorców, którzy nie posiadają spójnej kampanii CSR, ale chcieliby reklamować się w mniej standardowy sposób, jak i tych, którzy posiadają już przygotowane założenia w tej kwestii przygotowaliśmy nowe założenia współpracy przy realizacji naszych projektów.

Dzięki współpracy z Google i rozbudowanym narzędziom związanym z kampaniami internetowymi, jakie zostały nam udostępnione, możemy prezentować działania Twojej firmy związane ze wsparciem naszych projektów szerokiemu gronu odbiorców poprzez umieszczenie informacji o wspólnych działaniach w wynikach wyszukiwania przeglądarki Google. Dzięki temu my uzyskujemy możliwość realizacji projektu, a Ty docierasz do swoich klientów z nowym przekazem odpowiedzialnego społecznie przedsiębiorcy, który wspiera działania dynamicznie rozwijającej się Fundacji działającej na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach, w szkołach i firmach.


Nasze zeszłoroczne projekty przyniosły nam nominację do konkursu Liderzy Społeczni 2014, gdzie nominowani jesteśmy w kategoriach Najlepsza Organizacja Pozarządowa, Najlepszy Debiut wśród NGO, które zaczęły swoje działania w 2014 roku, oraz Najlepsza Inicjatywa (za projekt Liga Bohaterów). Nasza ogólnopolska kampania Wąsopad - czyli Movember 2014, w której edukowaliśmy młodych mężczyzn w kwestii profilaktyki raka jąder, została nominowana w prestiżowym konkursie PRtony, który nagradza najlepsze kampanie PRowe w Polsce.

W tym roku współpraca z Google zagwarantowała nam możliwość umieszczania naszych reklam w wynikach wyszukiwania. Doprowadziło to do pięciokrotnego wzrostu średniej liczby wejść na naszą stronę internetową.

Nasze reklamy docierają do dziesiątek tysięcy osób dzięki dobranym słowom kluczowym. Nad ich prowadzeniem czuwają specjaliści z Google oraz niezależnej polskiej firmy zajmującej się prowadzeniem kampanii reklamowych w internecie i mediach społecznościowych dla znanych marek. Pierwsza kampania, jaką zrealizowaliśmy wspólnie z jednym z salonów samochodowych w ciągu 10 dni zagwarantowała blisko 1000 wyświetleń samego artykułu, oraz kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń w wynikach wyszukiwania Google. Obecnie wszystkie nasze działania i projekty umieszczane są w wynikach wyszukiwania dzięki wsparciu Google i kampanii reklamowych AdWords.

Jak Ty i Twoja firma możecie skorzystać na współpracy z nami? Dzięki wsparciu naszych projektów zyskujesz rzetelnego i rozpoznawalnego partnera z zakresie realizacji Twojej polityki odpowiedzialnego przedsiębiorcy. Pomagasz w realizacji projektów dla szkół i instytucji w Twoim otoczeniu, a także dla Twoich pracowników, a jeśli zechcesz - także w ogólnopolskich kampaniach i projektach, jakie organizujemy bądź będziemy organizować w drugiej połowie 2015 roku. Wreszcie - informujesz o tym klientów i potencjalnych klientów, którzy znajdą Cię lub Twój produkt w wyszukiwarce Google.

Realizacja projektów z Fundacją "Kapitan Światełko" nigdy nie była "oddaniem pieniędzy na cele dobroczynne" - to zawsze współpraca w porozumieniu z Tobą, wspólne ustalenie założeń projektu i komunikacja dla Twoich pracowników i klientów pokazująca odpowiedzialną społecznie stronę Twojego przedsiębiorstwa.
Jeśli chcesz zaangażować się w nasze projekty, masz co do nich jakiekolwiek pytania bądź interesuje Cię realizacja Twojego pomysłu wspólnie z nami, napisz na: csr@kapitanswiatelko.pl lub poproś Twojego managera CSR, by ustalił z nami zasady współpracy.

Źródła zdjęć: jeden, dwa i trzy to wyniki statystyczne dostępne dzięki Google i Google Analytics dla wybranych podstron i kampanii realizowanych w Marcu 2015.

piątek, 13 marca 2015

Google zapewnia reklamy dla Fundacji Kapitan Światełko

Mamy wielką przyjemność zakomunikować, że dzięki Google od tego tygodnia możemy być zdecydowanie bardziej obecni w sieci. Dołączając do programu Google dla organizacji pozarządowych nawiązaliśmy porozumienie, dzięki któremu możemy reklamować realizowane przez nas projekty i inicjatywy w wynikach wyszukiwania, gwarantując im większy rozgłos.
W tym tygodniu rozpoczęliśmy nasze pierwsze kampanie dzięki budżetowi udostępnionemu nam przez Google. Tak jak firmy możemy teraz reklamować się w wynikach najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej świata. Dzięki temu artykuły z naszych stron internetowych i blogów będą teraz widoczne na szczycie listy w swoich kategoriach tematycznych dla wszystkich użytkowników sieci.
Dzięki współpracy z firmą Google możemy zagwarantować zarówno sobie jak i partnerom prywatnym i instytucjonalnym, którzy pomagają nam w realizacji naszych projektów, rozszerzone pakiety promocyjne i informacyjne, łącznie z bardzo wysokimi budżetami na reklamę internetową w wyszukiwarce. Dzięki temu informacje o realizowanych przez nas programach i akcjach trafiać będą do osób zainteresowanych danym tematem czy branżą - znacznie polepszając naszą pozycję w sieci i pozwalając nam na zdobycie nowych uczestników projektów, fanów i osób chętnych do wsparcia inicjatyw realizowanych przez Fundację.

Źródło zdjęcia: jeden.

środa, 11 marca 2015

Land Rover Discovery Sport - pierwsze wrażenia

Jak Waszym zdaniem powinna wyglądać premiera samochodu? Wszystko powinno zacząć się do auta stojącego pod przykryciem, które zdradzać będzie odrobinę jego sylwetki a jednocześnie robić widzom apetyt na więcej. Potem powinna zacząć grać muzyka, by wchodzące na scenę tancerki mogły zerwać płachtę ukazując piękno nowego modelu. Mniej więcej tak wyglądała premiera nowego modelu Land Rovera. I czy faktycznie zapiera on dech w piersiach? Sprawdźmy.

Premiera Discovery Sport na której mieliśmy przyjemność być odbyła się w katowickim salonie MM Cars 20 lutego. Imprezę prowadził Marcin Prokop, uświetniły ją dwie fantastyczne wokalistki, a piętro salonu przez ten jeden wieczór bardziej przypominało elegancki klub z otwartym barem i cateringiem, niż salon samochodowy. Słowem - stworzona atmosfera była wręcz doskonała, by pokazać zupełnie nowy model. Wszyscy bawili się świetnie, samochody przygotowano trzy, w każdym można było sprawdzić dosłownie wszystko.

Discovery Sport to nowy Freelander. Pierwsza generacja cierpiała na wszelkie możliwe choroby wieku dziecięcego i była bodajże najczęściej cofanym do serwisów modelem w dziejach motoryzacji w ogóle. Takie przeciwieństwo Toyoty Corolli. Albo Mercedesa W123. Potem Freelander doczekał się liftingu, wreszcie drugiej generacji, a następnie - został zastąpiony prezentowanym właśnie Discovery Sport. O ile jednak Range Rover Sport ma z Range Roverem wiele wspólnego, o tyle Discovery z Discovery Sportem łączy chyba tylko nazwa. Żeby jednak nie utonąć w setkach nazw, skupmy się na samym samochodzie.

Jest duży. To pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy. Przód naszym zdaniem na dość ładny i nawiązuje do stylistyki prezentowanej chociażby przez nieco mniejszy model Evoque, ale nowy Land Rover nie wygląda już tak agresywnie. Przywodzi na myśl raczej skojarzenia rodzinne - duży, pakowny SUV. Duży. Długi. Niestety, o ile przód jest naprawdę ładny, a i tył niczego sobie, o tyle z profilu bryła samochodu wygląda jak nieco przerośnięta Kia Sportage czy bliźniaczo do niej podobny Jeep Cherokee.

Wnętrze jest bardzo estetyczne, schludne, ale i proste. Z jednej strony nie jest to plastikowy kokpit znany z Freelanderów, który miał jednak tę zasadniczą zaletę, że można było go umyć szlauchem (wiem, bo miałem to auto). Z drugiej strony nie prezentuje także tej barokowej estetyki co nowe samochody z segmentu premium - wszystko jest elegancko, prosto i przejrzyście. W ubiegłym roku pokonaliśmy blisko 200km RR Sportem i Evoque, więc stylistyka kokpitu Discovery Sport wydaje się znajoma. Wielu osobom się podoba, bo jest praktyczna. Mnie brakuje trochę kosmicznej ekstrawagancji, ale to oczywiście kwestia gustu.
A propos bycia praktycznym. Ustalmy jedno - to, że jest to auto właćiwie miejskie, nie oznacza, że w terenie nie będzie sobie radzić. Może Freelandera, z jego plastikowymi zderzakami, mniej było żal przegonić po krzakach, ale Discovery sport w standardzie dysponuje wszystkimi systemami znanymi z innych Landów, napędem 4x4 i co ciekawe, można w nim wjechać w dość głębokie kałuże. Tak do 60cm. Wynik w jego klasie - najlepszy. Tutaj Land Rover mocno wyskoczył przed stawkę.

Wnętrze również jest bardzo praktyczne i przestronne... do momentu, kiedy nie postanowimy zrobić użytku z trzeciego rzędu siedzeń. Bo taki jest. Dwa składane fotele w bagażniku pozwalają podróżować w sumie siedmiu osobom. Jeśli jednak przyjrzycie się, jak wygląda to na zdjęciu zrozumiecie, że chodzi raczej o podwiezienie dwóch dzieciaków więcej na dystansie kilku kilometrów. Siedzenia nie ruszają się, więc miejsca na nogi więcej nie będzie, dla dorosłej osoby dłuższa podróż może się okazać co najmniej niekomfortowa. Kurczy się wtedy powierzchnia bagażowa, chociaż przy złożonych fotelach jest ona imponująca. Po złożeniu kanap można przewieźć bagaż o długości blisko 2m. Idealne auto na zakupy w IKEI.
Kamery cofania, pełny zestaw poduszek i komputer pokładowy to już standard w tej klasie - jeśli więc myślicie o dużym, użytkowym samochodzie z segmentu premium i jego wyposażeniu - w Discovery Sport wszystko jest.

Jeśli chodzi o silniki, mają moc od 150 do 240 koni - nie musimy się więc martwić o to, że auto będzie niemrawe. Szklany dach, hak z możliwością uciągu do 2,5 tony, skórzana tapicerka, inteligentne systemy holowania przyczepy czy poduszka powietrzna dla... pieszego, to tylko niektóre z najciekawszych rzeczy, jakie ma ten model. Z pewnością w klasie SUVów wyróżnia się estetyką wykonania i materiałów, komfortem i tą głębokością brodzenia w wodzie.  Uczciwie musimy więc powiedzieć, że jest to bardzo dobrze zaprojektowane, ergonomiczne auto z mnóstwem nowoczesnych rozwiązań, także jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Rewolucji w klasie nie ma, ale jeśli chodzi o przeskok między ostatnim Freelanderem a Discovery Sport - to jest ogromny.

Cena? Za podstawową wersję zapłacimy mniej więcej tyle, co za Evoque, który może jest nieco mniej praktyczny, ale za to bardziej drapieżny i sportowy. Zamiast podstawowej wersji możemy kupić takie dwie Kie Sportage z podstawowym wyposażeniem. Nie jest to więc auto tanie, ale konkurentem nie ma być Sportage, tylko np Audi Q5.
Jeśli więc Discovery Sport nie zostanie dotknięty klątwą swojego poprzednika (czyli plagą awarii w pierwszych kilku latach), to jedyną rzeczą, z jaką możemy mieć problem, to jego wygląd z profilu. Poza tym, znając technologię Land Rovera, to auto sprawdzi się zarówno podczas robienia dużych zakupów dla całej rodziny, jak i w czasie wypadu w teren.


Nasze opinie:

Sport
B: to jest auto rodzinne.
K: Jak chcesz sportowego Landa, kup Evoque.

Użytkowość
B: mnóstwo, mnóstwo miejsca.
K: w bagażniku można grać w berka.

Komfort
B: super.
K: można wozić brytyjską królową. 

Estetyka nadwozia
B: ładny. Tylko profil nudny, wygląda bardzo przeciętnie i troszkę nieproporcjonalnie.
K: dziób znam z Evoque, ale z boku dużo mu brakuje. Wydaje się za długi.

Estetyka wnętrza
B: super, uwielbiam wnętrza tych nowych Landów.
K: brakuje mi czegoś. Ale może za bardzo lubię gadżety i błyskotki.

Ogólnie
B: fajne, komfortowe, duże auto. Mogłabym nim jeździć na co dzień.
K: bardzo dobry krok w ewolucji starego Freelandera.


Uważasz naszą opinię za pomocną? Polub nas na Facebook. Zajrzyj także na naszą stronę główną i przejrzyj nasze projekty dla szkół i firm.

Wszystkie zdjęcia: Fundacja "Kapitan Światełko".

wtorek, 10 marca 2015

Autobus. Pora kupić autobus.

Jak wyglądają szkolenia z zakresu BHP w Waszych firmach? Przychodzi jakiś człowiek i przez cały dzień opowiada o tym, że nie wolno zostawiać zasilaczy laptopów podłączonych do sieci na noc w biurze. Niewiele firm prowadzi także szkolenia dla swoich kierowców - masz prawo jazdy, dostajesz służbowe auto i póki go nie porysujesz, wszystko jest w porządku.
Ile osób wokół Ciebie wie, jak prawidłowo użyć gaśnicy? Czy gaśnica, która wisi na korytarzu w Twoim biurze nadaje się do gaszenia drukarki? Gdyby klient zakrztusił się miętówką, jesteś w stanie mu pomóc? Jeśli zauważysz wypadek pod Twoim oknem, masz pojęcie, co robić w takiej sytuacji?

Od ubiegłego roku prowadzimy dla licealistów program Liga Bohaterów, którego celem jest uczenie młodzieży, jak należy udzielać pierwszej pomocy. Chcemy jednak pójść dalej i przygotować szkolenia także dla dorosłych - certyfikowane tak, by po ich odbyciu Twoja firma mogła otrzymać zaświadczenie o przejściu kursów BHP i pierwszej pomocy.
W tym celu przygotowaliśmy projekt busa, który zawierałby wszystkie akcesoria i materiały niezbędne do nauczania pierwszej pomocy i zasad BHP - tych związanych z ratowaniem życia, ale także mienia. Nasz pojazd pełniłby funkcję nie tylko przenośnego laboratorium do warsztatów z pierwszej pomocy, dzięki któremu moglibyśmy realizować warsztaty integracyjne zarówno w firmach jak i w terenie. Chcemy, aby był wyposażony także w realnie działający sprzęt, nie tylko ten treningowy, który będzie mógł służyć również uczestnikom imprez i targów, na których pojawia się nasza Fundacja.

Bus treningowy do nauki pierwszej pomocy i BHP będzie unikalny na skalę kraju - dzięki niemu będziemy w stanie szkolić młodzież i dorosłych z całej Polski wciągając uczestników warsztatów w realistyczne scenariusze, pomagając im oswoić lęk przed angażowaniem się w ratowanie życia innych ludzi. 

Aby zrealizować ten projekt musimy oczywiście zebrać środki na zakup niezbędnego sprzętu. Jeśli chcesz nas wesprzeć, poniżej znajdziesz numer konta dedykowanego do zbiórki na nasz bus. Jeśli Twoja firma chce wziąć udział w realizacji tego przedsięwzięcia, skontaktuj się z nami. Gwarantujemy pakiet promocyjny, logotyp na busie i materiałach szkoleniowych, wreszcie szkolenie dla Twoich pracowników. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, napisz do nas: busbohaterow@kapitanswiatelko.pl

Na nasz Bus Bohaterów zbieramy na rachunek w BGŻ:
08 2030 0045 1170 0000 0476 4220

Źródła zdjęć: jeden, dwa.